Category Archives: Felietony Ks. M. Fatygi

Bohaterscy powstańcy

„Kto w drobnej rzeczy jest wierny, ten i w i wielkiej będzie wierny, a kto w drobnej rzeczy jest nieuczciwy, ten i w wielkiej nieuczciwy będzie” (Ewangelia Łukasza 16,10).

            22 stycznia przypada 157 rocznica wybuchu Powstania Styczniowego. Pochylmy się zatem nad trudną historią naszej Ojczyzny. Naród Polski uciskany przez zaborców zdecydował się na radykalną i ryzykowna próbę wyrwania się z niewoli. Jak wiemy krok ten był tragiczny w skutkach. Powstanie upadło po ponad roku. Tysiące Polaków zginęło, albo zostało zesłanych na Syberię. Kraj ogarnęła fala represji. Ten zryw narodowy może być z wielu punktów widzenia różnie oceniany. Przyjrzyjmy się postawie powstańców. Mieli odwagę, która sprawiła, że mimo wielkiego ryzyka porażki, śmierci, ciężkich konsekwencji zdecydowali się na walkę. Prawdopodobnie wszyscy czasem się boimy, to ludzka cecha. Odwaga jednak wcale nie polega na nie odczuwaniu strachu, ale na działaniu pomimo niego jeżeli sprawa jest tego warta. Powstańcy pragnęli żyć w wolnym kraju i chcieli tego dla potomnych, podjęli więc decyzję o walce o niepodległość. 

Odwaga jest działaniem pomimo strachu. Bierzmy i my z nich przykład. Nie poddawajmy się zniechęceniom, kalkulacjom, lenistwu, ale walczmy w naszym życiu o to, co naprawdę cenne: o nasze rodziny, nasze przyjaźnie, prawdę, uczciwość i wolność. Są to decyzje, które musimy podejmować każdego dnia. Najczęściej nie dotyczą spraw wielkiej wagi, ale są miernikiem tego jak możemy zachować się w sytuacjach naprawdę trudnych. Postawa w małych sprawach ma znaczenie.

Skalbmierz, 26 stycznia 2020 rok                                           ks. Marian Fatyga

Nie ma jak u babci i u dziadka

Świętujemy, mam nadzieję, że często śpiewamy kolędy, nie tylko ich słuchamy. Wiele rozmawiamy, bo to przecież czas świątecznych spotkań. Niebawem pierwszy miesiąc nowego roku będzie za nami. Trwa czas kolędowania. Dzieci i młodzież oczekują na upragnione ferie zimowe. Obchodziliśmy Dzień Babci i Dzień Dziadka. Nasze Kochane babcie i dziadkowie to skarby dla wnuków i dzieci. Niezastąpieni na każdy dzień, na dobrą i złą pogodę, wprowadzają w świat bajek, uczą pacierza, zaprowadzają do przedszkola, upieką tort na urodziny. To oni z niewielkiej renty czy emerytury utrzymują bezrobotne dzieci, dzieląc się wdowim groszem, żyją życiem wnuków, nie mają czasu dla siebie. Rodzice małych wnuków wyczerpani przez cały tydzień obowiązkami i pracą, chętnie podrzucają swoje dzieci dziadkom na sobotę i niedziele. Jak deszcz na pustyni wybawieniem dla rodziców bywa propozycja zaufanych dziadków lub chrzestnych, którzy na parę dni chcą zaopiekować się maluchami lub wybiorą się gdzieś z nastolatkami. Nieustanna gotowość pomocy i służby dla umęczonych rodziców jest wielkim darem.

Dziadkowie i babcie wprowadzają nas w świat głębokich, ponadczasowych i religijnych wartości. Ich wieloletnie doświadczenia pozwalają patrzeć na obecne wydarzenia z nieco innej, namaszczonej czasem perspektywy. Refleksja oparta na świadomym dotykaniu celu ludzkiego życia, stanowi podstawę pedagogiki, mającej pozytywny wpływ na kształtowanie sumień dorastającego pokolenia.

W rozmowie z dobrym doradcą, jakim często są nasi dziadkowie, można uporządkować myśli, sprecyzować zadania. Dzięki ich zachętom lub ostrzeżeniom możemy uzyskać pewność decyzji. Zaufani doradcy potrafią dostrzec bardziej dokładnie i obiektywnie szczegóły, które należałoby uwzględnić, ponieważ oceniają sytuację chłodnym okiem. Dobry doradca to dobry prezent dla wnuków. Spokój, który płynie od dziadków przyciąga rodzinę i wnuków. Drogie babcie, drodzy dziadkowie żyjcie jak najdłużej pośród sowich dzieci i wnuków.

Skalbmierz, 19 stycznia 2020 rok Ks. Marian Fatyga

Klimat polskich kolęd

Prawie wszyscy o tym wiedzą, że polskie kolędy są najpiękniejsze pod względem treści i melodii. W porównaniu z innymi narodami mamy najwięcej kolęd. Są one głęboko zakorzenione w polskie zwyczaje bożonarodzeniowe, zawierają w sobie również głębię teologiczną. W kolędach podkreślone są trzy zasadnicze fakty. Jezus jest prawdziwym Bogiem, jest prawdziwym człowiekiem, jego matką jest Maryja Dziewica. Kolędy stanowią cenny skarb w naszym dziedzictwie kulturowym. W okresie Bożego Narodzenia, w wieczór wigilijny, śpiewane aż do 2 lutego, radują serca Polaków, pogłębiają więź rodzinną i narodową.

Pod koniec XVI wieku rozwinął się zwyczaj odwiedzania domów ze śpiewem kolęd i pastorałek. Wielu Polaków wyjeżdżając z naszego kraju na obcej ziemi budowali więzi między innymi przez pieśń kolędową. Podnosiła ich ona na duchu, żywiła nadzieje. Tak było na rozległych równinach Sybiru i w każdym zakątku świata. Wielkim sentymentem i wzruszeniem napełniają nas choćby takie kolędy jak: „Dzisiaj w Betlejem”, „Pójdźmy wszyscy do stajenki” czy „Wśród nocnej ciszy”.

Spotykając się w styczniowe wieczory, próbujmy kontynuować tradycję naszych pradziadów, śpiewając kolędy. Winniśmy śpiewać kolędy w naszych mieszkaniach, wspólnie w rodzinach. Nie możemy zadawalać się słuchaniem tylko kolęd, nadawanych przez radio czy telewizję. Może w wielu naszych miejscowościach wędrują jeszcze kolędnicy, odwiedzając nasze domostwa. Poświęćmy im chwile czasu, by wspólnie pośpiewać. Zachęcam, by czas świąteczny był okazją do budowania więzi również przez wspólny śpiew kolęd.

Skalbmierz, 12 stycznia 2020 rok Ks. Marian Fatyga

Orszak Trzech Króli

Święta, święta i po świętach. Za nami Sylwester, huczne witanie nowego czasu. Wchodząc w nowe zadajemy pytanie, co przyniesie, czym zaskoczy, jakie marzenie spełni.

Wielu młodych spotkało się we Wrocławiu na corocznej Pielgrzymce Młodych zorganizowanej przez Wspólnotę Braci z Taize. Stawiali pytania o przyszłość chrześcijaństwa, Kościoła katolickiego, religii.

Przed dwoma zaledwie tygodniami, byliśmy świadkami urodzin odwiedzin pasterzy u małego Jezusa. Dziś przychodzą do Niego mędrcy i królowie z dalekich krajów. To zastanawiające, że i pasterze i królowie dowiadują się o narodzinach Zbawiciela poprzez znaki na niebie. Pasterzy opromieniła jasność z nieba, a boscy posłańcy ogłaszają im radosną nowinę o narodzinach Jezusa. Mędrcy podążyli za niezwykłą gwiazdą przewodniczką. Pasterze i mędrcy ze Wchodu mogą być dla nas znakiem chrześcijaństwa bez granic. 6 stycznia w Kościele katolickim obchodzimy Uroczystość Objawienia Pańskiego. Pasterze i królowie mogą być dla nas znakiem naszej drogi wiary i szukania Boga.

W naszych kościelnych szopkach w uroczystość Trzech Króli pojawiły się nowe postacie. W tradycji nazwani jako Kacper, Melchior i Baltazar. Złożyli Jezusowi symboliczne dary: złoto, kadzidło i mirrę. Z uroczystością Trzech Króli związany jest zwyczaj poświęcenia kredy, którą czynimy napis nad drzwiami naszych domów, kreśląc pierwsze litery trzech mędrców i wpisując aktualny rok jako znak, że tu mieszka rodzinna chrześcijańska.

Miesiąc styczeń to czas wizyt duszpasterskich, tzw. „kolędy”. Wizyty kolędników misyjnych,wspólnego kolędowania ,czas karnawału, zabaw.

Zachęcam więc, by w postanowieniach na 2020 rok dopisać: trzeba umieć radować się nawet zwykłymi, małymi sprawami. Stosując taką praktykę, możemy zawsze i wszędzie choć trochę być szczęśliwymi. Na tym polega siła chrześcijaństwa,  aby każdego dnia odkrywać w sobie Zmartwychwstałego Chrystusa i dzielić się nim z innymi. To moje życzenia dla wszystkich Czytelników na Nowy Rok.

Skalbmierz, 5 stycznia 2020 rok Ks. Marian Fatyga

25 listopada – Międzynarodowy Dzień Eliminacji i Przemocy Wobec Kobiet

Bóg stwarzając człowieka na swój obraz i podobieństwo powołał go do miłości. Kobieta od samego początku historii zbawienia miała odegrać w niej kluczową rolę. Wspólnie z mężczyzną otrzymała do dyspozycji naturalne bogactwa, by odpowiedzialnie nimi gospodarować i pomnażać je. Tworząc razem wspólnotę osób mogli zaludnić ziemię. Na przestrzeni dziejów kobieta mogła realizować swoje powołanie w różnych uwarunkowaniach społecznych. Często doznawała krzywd i poniżenia. Musiała z wielką determinacją upominać się o swoje prawa. Po dziś dzień także w naszym kręgu cywilizacyjnym jej godność nie zawsze jest w należytym stopniu respektowana. Niekiedy pada ofiarą agresji. 

Św. Jan Paweł II mówił: „Katolickie kobiety żyjące wiarą i miłością oraz oddające cześć imieniu Bożemu w modlitwie i służbie odgrywały zawsze niezbędną i niezwykle owocną rolę w przekazywaniu autentycznej wiary i w stosowaniu jej we wszystkich okolicznościach życiowych. Dzisiaj w epoce głębokiego kryzysu duchowego i kulturowego, nie sposób przecenić doniosłości tego zadania”. W Międzynarodowym Dniu Eliminacji i Przemocy Wobec Kobiet zechciejmy sięgnąć do źródeł naszego człowieczeństwa. Otóż każdy z nas, choć stanowiący niepowtarzalną indywidualność winien z pokorą uznać, że wypływa ono z nieskończonej miłości Boga do człowieka. Kobieta nosi w sobie jej ogromne pokłady. Jako małżonka, matka, wolontariuszka potrafi dzielić się nią bezinteresownie i bezustannie. Ten kto, podnosi rękę na kobietę kaleczy prawdziwe piękno, a wszyscy jesteśmy za nie odpowiedzialni. Kobiecość jest nam wszystkim bardzo potrzebna. Bez niej nasza codzienna rzeczywistość byłaby wyjałowiona z uczuć, pozbawiona wielości barw. Przemoc wobec kobiety jest zamachem na jej piękno i godność. Nikt nie może pozostać obojętny na duchowe i fizyczne cierpienie kobiet, i ten dzisiejszy dzień ma o tym wszystkim przypomnieć.

Skalbmierz, 24 listopada 2019 rok Ks. Marian Fatyga

Światowy Dzień Pamięci o Ofiarach Wypadków Drogowych – 17 listopada 2019

W trzecią niedzielę listopada obchodzony jest  Światowy Dzień Pamięci o Ofiarach Wypadków  Drogowych. W kościele  katolickim szczególnie modlimy się o wieczne  zbawienie dla tych, którzy nagle i niespodziewanie  stracili życie wskutek wypadków drogowych. Pamiętamy  także o wszystkich, którzy cierpią z powodu tych wypadków.

Pożyteczna inicjatywa Organizacji Narodów Zjednoczonych to ustanowienie Światowego Dnia Pamięci o Ofiarach Wypadków Drogowych. 26 października 2005 roku Zgromadzenie Ogólne ONZ zaprosiło państwa członkowskie i społeczność międzynarodową do obchodzenia trzeciej niedzieli listopada jako corocznego Dnia Pamięci o Ofiarach Wypadków Drogowych. Do udziału w uroczystościach zaprasza się rodziny tragicznie zmarłych jak i uczestników wypadków drogowych, którzy szczęśliwie uniknęli śmierci.

Papież Benedykt XVI tak mówił do wszystkich kierowców 15 listopada 2009 roku: „Wszystkich, którzy przemierzają drogi świata, zachęcam  do zachowania ostrożności , w duchu odpowiedzialności  za dar zdrowia i życia własnego i innych. Niech Bóg bezpiecznie prowadzi podróżujących i niech wam błogosławi.”

Bezpieczeństwo na naszych drogach to jeden z najważniejszych problemów trapiących społeczeństwo. Tysiące zabitych, dziesiątki tysięcy rannych, ukazują bezmiar ludzkich tragedii, którego bezwzględnie trzeba zapobiegać. W tym szczególnym dniu apelujemy, aby każdy kierowca zrobił wszystko, by z jego powodu nie doszło do żadnego zagrożenia na drodze oraz okazywał szczególną życzliwość i szacunek dla innych użytkowników dróg. Zatrważające statystki: średnio każdego dnia na polskich drogach ginie 15 osób, rocznie traci życie ponad 5 tysięcy.

Jeden z duchownych napisał: „Każdy kierowca ma coś z nomady, a żywot nomady jest trudny i wymagający (…). Wymaga to od kierujących nie tylko sporych umiejętności technicznych, ale też wielu cnót osobistych oraz szczególnej gorliwości w przyzywaniu opieki Bożej Opatrzności i wstawiennictwa św. Krzysztofa.”. 

Nie zapominajmy o tych, którzy ostatnio zginęli w różnych wypadkach. Świadomość zagrożeń i skutków nierozważnego zachowania za kierownicą warunkiem bezpieczeństwa i budulcem odpowiedzialności na drodze, powiedział jeden z użytkowników dróg. 

Skalbmierz, 17 listopada 2019 rok Ks. Marian Fatyga

Święto Myśliwych – 3 listopada – Św. Huberta

3 listopada w liturgii Kościoła katolickiego wspominamy św. Huberta patrona leśników i myśliwych. Ich praca stanowi ważną, choć nie zawsze dostrzegalną posługę na rzecz społeczeństwa i konkretnego człowieka. Leśnicy troszczą się  o przyrodę , a zwłaszcza o właściwe wykorzystanie  zasobów leśnych. Myśliwy , to osoba zawodowo zajmująca się łowiectwem. Jest postacią na dobre zakorzenioną w polskiej tradycji ludowej, gdzie kojarzony  jest z prawdziwą męskością, z zasadami. Przeciwieństwem myśliwego jest kłusownik, który nie przestrzega prawa i etyki łowieckiej.

Święty Hubert przyszedł na świat w 665 roku w belgijskiej rodzinie, szczycącej się swoją przynależnością do królewskiego rodu Merowingów. Kultywowane w niej tradycje łowieckie bardzo silnie oddziaływały na wyobraźnię i osobowość chłopca. Jako nastolatek uratował życie swojemu ojcu podczas polowania na niedźwiedzia. Gdy podjął służbę na królewskim dworze poznał na nim swoją przyszłą żonę. Hubert wiódł życie zgodne z jego dotychczasowymi przekonaniami i zainteresowaniami. Przemierzał lasy, wypatrując w nich zwierzyny. Jako czterdziestolatek doświadczył spotkania z samym Bogiem. Św. Hubert przez wiele lat pochłonięty swoją łowiecką pasją i hulaszczym trybem życia, zaniedbywał swój duchowy i religijny rozwój. Już jako człowiek dojrzały doświadczył spotkania z Bogiem, co zaowocowało głębokim nawróceniem. Było to w Wielki Piątek, gdy na jego drodze stanął biały jeleń, którego poroże zdobiły wieniec i świetlisty krzyż. Usłyszał wówczas słowa nawołujące do opamiętania i nawrócenia. Wziął je sobie głęboko do serca i postanowił rozpocząć studia teologiczne. Miały go one przygotować do działalności misyjnej. Został kapłanem, a następnie biskupem.

Jego nawrócenie zaowocowało licznymi pielgrzymkami, podczas których dzielił się doświadczeniem ze swoimi słuchaczami. Nawoływał do wierności Chrystusowi. Z wiekiem czynił to z coraz większym zaangażowaniem. Wkrótce po śmierci został beatyfikowany za niestrudzoną działalność ewangelizacyjną.

Dziś możemy zwracać się do św. Huberta, uznawanego za patrona myśliwych, o dalsze wstawiennictwo u Boga.

Obcowanie z naturą uwrażliwia człowieka, nastraja do refleksji nad pochodzeniem i kierunkiem własnego życia. Bóg jest jak Dobry Leśnik, który troszczy się o swój las – diabeł jest jak kłusownik, który chce wykraść z Bożego  lasu jak najwięcej. Myśliwy nie różni się od kłusownika ani działaniem, ani wyglądem, ale zasadami.

Skalbmierz, 3 listopada 2019 rok Ks. Marian Fatyga

Listopadowe zamyślenia

1 listopada przypada Uroczystość Wszystkich Świętych. Tradycja wspomnienia wszystkich świętych, zarówno znanych jak i nieznanych, sięga końca IV wieku. W tym dniu przypominamy sobie o wielkich dziełach Bożych, przejawiających się w życiu ludzi, którzy ze wszystkich sił pragnęli dochować wierności Chrystusowi. Bóg chce, aby każdy człowiek został świętym, aby każdy poznał Jego życie i miłość. Bóg sam jest źródłem wszelkiej świętości i jedynie dzięki ofierze Chrystusa dokonanej na krzyżu możemy uczestniczyć w świętości Boga. Uroczystość Wszystkich Świętych zachęca nas, wierzących, aby przyjrzeć się chwale obiecanej nam w Chrystusie. Przypomina nam, że nadejdzie dzień, kiedyś zjednoczeni we wspólnocie wiernej będziemy żyli w obecności Bożej w niebie. Ci, którzy są wierni Panu, którzy starają się żyć w Jego obecności, pewnego dnia poznają pełnię tego, co dziś zaledwie przeczuwają.

            Wspominani dziś, przez nas święci to nie tylko męczennicy i grono wyjątkowych ludzi, wyniesionych na ołtarze przez Kościół. Oddajemy dziś hołd tym, którzy swoimi czynami dali świadectwo o Bogu. W Kazaniu na Górze Jezus wskazał drogę wiodącą do świętości. Krocząc dzień po dniu śladami Jezusa możemy już tu na ziemi doświadczać nieba. Droga bywa czasem trudna, gdyż wymaga rezygnacji z własnych planów, zamiarów. Jednak wzywając nas do umierania sobie, Jezus obdarza nas swoją mocą i daje udział w swoim zwycięstwie. 

            Dni poświęcone pamięci zmarłych to wielkie doroczne święta, odprawiane ku ich czci. W 835 roku papież Jan XI ustanowił uroczystość Wszystkich Świętych 1 listopada. Dzień Zaduszny – 2 listopada – to dzień nabożeństw, modlitwy w intencji wszystkich wiernych zmarłych, z zwłaszcza dusz odbywających pokutę czyśćcową.

Pamięć o zmarłych stanowi wartość dla wszystkich ludzi na całym świecie. Cechuje wszystkie społeczności ludzkie. W polskiej tradycji są to szczególne dni refleksji, modlitwy i wiary w zmartwychwstanie. Zapalając światło na grobach naszych bliskich wyrażamy wdzięczność za to, co od nich otrzymaliśmy i zobowiązujemy się być wiernymi w kontynuowaniu wszelkiego dobra oraz wartości , które nam przekazali.

Skalbmierz, 1 listopada 2019 rok Ks. Marian Fatyga

„Ból to słabość opuszczająca twoje ciało” Mądrość ludowa

10 sierpnia – Dzień Przewodników i Ratowników Górskich

Góry od zawsze fascynują ludzkiego ducha, tak dalece że Biblia uważa je za uprzywilejowane miejsce spotkania z Bogiem, są w związku z tym symbolem wznoszenia się człowieka do jego stwórcy – mówił św. Jan Paweł II.

            10 sierpnia przypada Dzień Przewodników i Ratowników Górskich, toteż kilka zdań na ten temat.

            Odkrywanie piękna, otaczającego świata pozwala nam lepiej rozumieć zamysł Stwórcy oraz doświadczać Jego nieskończonej miłości do każdego z nas. Bóg powierzył nam cudowne bogactwo, za które winniśmy czuć się wdzięczni oraz odpowiedzialni. W sposób szczególny dnia 10 sierpnia myślimy o ludziach zakochanych w górach, a jednocześnie, pragnących służyć swoją wiedzą i pomoc turystom. Obchodząc Dzień Przewodników i Ratowników Górskich uświadamiamy sobie ich odpowiedzialną i trudna służbę. Wielu z pośród nas urzekł majestat gór. Skąd bierze się ich siła przyciągania, która każe nam podejmować trud wspinaczki. W okresie urlopowym możemy sobie pozwolić na lenistwo, a tymczasem decydujemy się na wysiłek fizyczny, znoszenie zmiennych warunków pogodowych. Wiemy jak groźne potrafią być góry, nie jeden zginął na szlakach górskiej wspinaczki. Góry są dziedzictwem wszystkich i przez wszystkich winny być szanowane, kochane i pieczołowicie chronione. Jest to bowiem dobro wspólne, a zachowanie go leży w interesie całej ludzkości – wołał św. Jan Paweł II.

            Za sprawą przewodników i ratowników wzrasta świadomość zwykłych turystów, przemierzających górskie szlaki. Chylimy dziś czoło przed wszystkimi przewodnikami i ratownikami górskimi, którym udało się zapobiec wielu tragediom. Niewątpliwym górskich wędrówek był św. Jan Paweł II. Szczególnie upodobał sobie Tatry, choć jego pasja zaprowadziła go w różne zakątki ojczyzny i świata. Ukazał nam piękno wędrowania po górskich szlakach. Najlepsza formą ochrony środowiska jest jego głębokie i rozsądne zrozumienie, poznanie, wynikające  z tego, świadome przekonanie o istnieniu zagrożeń i możliwości ratowania górskiej przyrody. Bądźmy roztropni i rozsądni na górskich szlakach, by nie przyczyniać się do niepotrzebnej pracy ratowników górskich.

Skalbmierz, 11 sierpnia 2019 rok

Ks. Marian Fatyga

Skip to content