Category Archives: Felietony Ks. M. Fatygi

Światowy Dzień Pamięci o Ofiarach Wypadków Drogowych – 17 listopada 2019

W trzecią niedzielę listopada obchodzony jest  Światowy Dzień Pamięci o Ofiarach Wypadków  Drogowych. W kościele  katolickim szczególnie modlimy się o wieczne  zbawienie dla tych, którzy nagle i niespodziewanie  stracili życie wskutek wypadków drogowych. Pamiętamy  także o wszystkich, którzy cierpią z powodu tych wypadków.

Pożyteczna inicjatywa Organizacji Narodów Zjednoczonych to ustanowienie Światowego Dnia Pamięci o Ofiarach Wypadków Drogowych. 26 października 2005 roku Zgromadzenie Ogólne ONZ zaprosiło państwa członkowskie i społeczność międzynarodową do obchodzenia trzeciej niedzieli listopada jako corocznego Dnia Pamięci o Ofiarach Wypadków Drogowych. Do udziału w uroczystościach zaprasza się rodziny tragicznie zmarłych jak i uczestników wypadków drogowych, którzy szczęśliwie uniknęli śmierci.

Papież Benedykt XVI tak mówił do wszystkich kierowców 15 listopada 2009 roku: „Wszystkich, którzy przemierzają drogi świata, zachęcam  do zachowania ostrożności , w duchu odpowiedzialności  za dar zdrowia i życia własnego i innych. Niech Bóg bezpiecznie prowadzi podróżujących i niech wam błogosławi.”

Bezpieczeństwo na naszych drogach to jeden z najważniejszych problemów trapiących społeczeństwo. Tysiące zabitych, dziesiątki tysięcy rannych, ukazują bezmiar ludzkich tragedii, którego bezwzględnie trzeba zapobiegać. W tym szczególnym dniu apelujemy, aby każdy kierowca zrobił wszystko, by z jego powodu nie doszło do żadnego zagrożenia na drodze oraz okazywał szczególną życzliwość i szacunek dla innych użytkowników dróg. Zatrważające statystki: średnio każdego dnia na polskich drogach ginie 15 osób, rocznie traci życie ponad 5 tysięcy.

Jeden z duchownych napisał: „Każdy kierowca ma coś z nomady, a żywot nomady jest trudny i wymagający (…). Wymaga to od kierujących nie tylko sporych umiejętności technicznych, ale też wielu cnót osobistych oraz szczególnej gorliwości w przyzywaniu opieki Bożej Opatrzności i wstawiennictwa św. Krzysztofa.”. 

Nie zapominajmy o tych, którzy ostatnio zginęli w różnych wypadkach. Świadomość zagrożeń i skutków nierozważnego zachowania za kierownicą warunkiem bezpieczeństwa i budulcem odpowiedzialności na drodze, powiedział jeden z użytkowników dróg. 

Skalbmierz, 17 listopada 2019 rok Ks. Marian Fatyga

Święto Myśliwych – 3 listopada – Św. Huberta

3 listopada w liturgii Kościoła katolickiego wspominamy św. Huberta patrona leśników i myśliwych. Ich praca stanowi ważną, choć nie zawsze dostrzegalną posługę na rzecz społeczeństwa i konkretnego człowieka. Leśnicy troszczą się  o przyrodę , a zwłaszcza o właściwe wykorzystanie  zasobów leśnych. Myśliwy , to osoba zawodowo zajmująca się łowiectwem. Jest postacią na dobre zakorzenioną w polskiej tradycji ludowej, gdzie kojarzony  jest z prawdziwą męskością, z zasadami. Przeciwieństwem myśliwego jest kłusownik, który nie przestrzega prawa i etyki łowieckiej.

Święty Hubert przyszedł na świat w 665 roku w belgijskiej rodzinie, szczycącej się swoją przynależnością do królewskiego rodu Merowingów. Kultywowane w niej tradycje łowieckie bardzo silnie oddziaływały na wyobraźnię i osobowość chłopca. Jako nastolatek uratował życie swojemu ojcu podczas polowania na niedźwiedzia. Gdy podjął służbę na królewskim dworze poznał na nim swoją przyszłą żonę. Hubert wiódł życie zgodne z jego dotychczasowymi przekonaniami i zainteresowaniami. Przemierzał lasy, wypatrując w nich zwierzyny. Jako czterdziestolatek doświadczył spotkania z samym Bogiem. Św. Hubert przez wiele lat pochłonięty swoją łowiecką pasją i hulaszczym trybem życia, zaniedbywał swój duchowy i religijny rozwój. Już jako człowiek dojrzały doświadczył spotkania z Bogiem, co zaowocowało głębokim nawróceniem. Było to w Wielki Piątek, gdy na jego drodze stanął biały jeleń, którego poroże zdobiły wieniec i świetlisty krzyż. Usłyszał wówczas słowa nawołujące do opamiętania i nawrócenia. Wziął je sobie głęboko do serca i postanowił rozpocząć studia teologiczne. Miały go one przygotować do działalności misyjnej. Został kapłanem, a następnie biskupem.

Jego nawrócenie zaowocowało licznymi pielgrzymkami, podczas których dzielił się doświadczeniem ze swoimi słuchaczami. Nawoływał do wierności Chrystusowi. Z wiekiem czynił to z coraz większym zaangażowaniem. Wkrótce po śmierci został beatyfikowany za niestrudzoną działalność ewangelizacyjną.

Dziś możemy zwracać się do św. Huberta, uznawanego za patrona myśliwych, o dalsze wstawiennictwo u Boga.

Obcowanie z naturą uwrażliwia człowieka, nastraja do refleksji nad pochodzeniem i kierunkiem własnego życia. Bóg jest jak Dobry Leśnik, który troszczy się o swój las – diabeł jest jak kłusownik, który chce wykraść z Bożego  lasu jak najwięcej. Myśliwy nie różni się od kłusownika ani działaniem, ani wyglądem, ale zasadami.

Skalbmierz, 3 listopada 2019 rok Ks. Marian Fatyga

Listopadowe zamyślenia

1 listopada przypada Uroczystość Wszystkich Świętych. Tradycja wspomnienia wszystkich świętych, zarówno znanych jak i nieznanych, sięga końca IV wieku. W tym dniu przypominamy sobie o wielkich dziełach Bożych, przejawiających się w życiu ludzi, którzy ze wszystkich sił pragnęli dochować wierności Chrystusowi. Bóg chce, aby każdy człowiek został świętym, aby każdy poznał Jego życie i miłość. Bóg sam jest źródłem wszelkiej świętości i jedynie dzięki ofierze Chrystusa dokonanej na krzyżu możemy uczestniczyć w świętości Boga. Uroczystość Wszystkich Świętych zachęca nas, wierzących, aby przyjrzeć się chwale obiecanej nam w Chrystusie. Przypomina nam, że nadejdzie dzień, kiedyś zjednoczeni we wspólnocie wiernej będziemy żyli w obecności Bożej w niebie. Ci, którzy są wierni Panu, którzy starają się żyć w Jego obecności, pewnego dnia poznają pełnię tego, co dziś zaledwie przeczuwają.

            Wspominani dziś, przez nas święci to nie tylko męczennicy i grono wyjątkowych ludzi, wyniesionych na ołtarze przez Kościół. Oddajemy dziś hołd tym, którzy swoimi czynami dali świadectwo o Bogu. W Kazaniu na Górze Jezus wskazał drogę wiodącą do świętości. Krocząc dzień po dniu śladami Jezusa możemy już tu na ziemi doświadczać nieba. Droga bywa czasem trudna, gdyż wymaga rezygnacji z własnych planów, zamiarów. Jednak wzywając nas do umierania sobie, Jezus obdarza nas swoją mocą i daje udział w swoim zwycięstwie. 

            Dni poświęcone pamięci zmarłych to wielkie doroczne święta, odprawiane ku ich czci. W 835 roku papież Jan XI ustanowił uroczystość Wszystkich Świętych 1 listopada. Dzień Zaduszny – 2 listopada – to dzień nabożeństw, modlitwy w intencji wszystkich wiernych zmarłych, z zwłaszcza dusz odbywających pokutę czyśćcową.

Pamięć o zmarłych stanowi wartość dla wszystkich ludzi na całym świecie. Cechuje wszystkie społeczności ludzkie. W polskiej tradycji są to szczególne dni refleksji, modlitwy i wiary w zmartwychwstanie. Zapalając światło na grobach naszych bliskich wyrażamy wdzięczność za to, co od nich otrzymaliśmy i zobowiązujemy się być wiernymi w kontynuowaniu wszelkiego dobra oraz wartości , które nam przekazali.

Skalbmierz, 1 listopada 2019 rok Ks. Marian Fatyga

„Ból to słabość opuszczająca twoje ciało” Mądrość ludowa

10 sierpnia – Dzień Przewodników i Ratowników Górskich

Góry od zawsze fascynują ludzkiego ducha, tak dalece że Biblia uważa je za uprzywilejowane miejsce spotkania z Bogiem, są w związku z tym symbolem wznoszenia się człowieka do jego stwórcy – mówił św. Jan Paweł II.

            10 sierpnia przypada Dzień Przewodników i Ratowników Górskich, toteż kilka zdań na ten temat.

            Odkrywanie piękna, otaczającego świata pozwala nam lepiej rozumieć zamysł Stwórcy oraz doświadczać Jego nieskończonej miłości do każdego z nas. Bóg powierzył nam cudowne bogactwo, za które winniśmy czuć się wdzięczni oraz odpowiedzialni. W sposób szczególny dnia 10 sierpnia myślimy o ludziach zakochanych w górach, a jednocześnie, pragnących służyć swoją wiedzą i pomoc turystom. Obchodząc Dzień Przewodników i Ratowników Górskich uświadamiamy sobie ich odpowiedzialną i trudna służbę. Wielu z pośród nas urzekł majestat gór. Skąd bierze się ich siła przyciągania, która każe nam podejmować trud wspinaczki. W okresie urlopowym możemy sobie pozwolić na lenistwo, a tymczasem decydujemy się na wysiłek fizyczny, znoszenie zmiennych warunków pogodowych. Wiemy jak groźne potrafią być góry, nie jeden zginął na szlakach górskiej wspinaczki. Góry są dziedzictwem wszystkich i przez wszystkich winny być szanowane, kochane i pieczołowicie chronione. Jest to bowiem dobro wspólne, a zachowanie go leży w interesie całej ludzkości – wołał św. Jan Paweł II.

            Za sprawą przewodników i ratowników wzrasta świadomość zwykłych turystów, przemierzających górskie szlaki. Chylimy dziś czoło przed wszystkimi przewodnikami i ratownikami górskimi, którym udało się zapobiec wielu tragediom. Niewątpliwym górskich wędrówek był św. Jan Paweł II. Szczególnie upodobał sobie Tatry, choć jego pasja zaprowadziła go w różne zakątki ojczyzny i świata. Ukazał nam piękno wędrowania po górskich szlakach. Najlepsza formą ochrony środowiska jest jego głębokie i rozsądne zrozumienie, poznanie, wynikające  z tego, świadome przekonanie o istnieniu zagrożeń i możliwości ratowania górskiej przyrody. Bądźmy roztropni i rozsądni na górskich szlakach, by nie przyczyniać się do niepotrzebnej pracy ratowników górskich.

Skalbmierz, 11 sierpnia 2019 rok

Ks. Marian Fatyga

75 rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego

Przez 123 lata niewoli utarło się, by kojarzyć patriotyzm z postawą romantyczną. Szaleńcze zrywy, kończące się klęskami, mesjanizm, który próbował tłumaczyć sens naszego cierpienia, silny głos Mickiewicza i Słowackiego – najlepszych poetów, jakich kiedykolwiek wydał polski język. Wszystko to sprawiło, że właśnie romantyczna tradycja stała się wiodąca w naszym myśleniu o patriotyzmie.

Dziś, na początku sierpnia, kiedy myśli Polaków biegną ku historii naszej Ojczyzny, warto poczynić krótką refleksję o odwadze i polskim patriotyzmie. Nieugiętość, gotowość do walki z silniejszym przeciwnikiem, by raczej zginąć niż się poddać, honor i godność – to cechy Polaków, którzy wielokrotnie w ciągu setek lat istnienia państwa Polskiego upominali się o swoją wolność. Wolność, którą tak wiele razy próbowano zabrać, i której odzyskanie już dla wielu wydawało się niemożliwe.

Dziś wspominamy zryw mieszkańców Warszawy, którzy  75 lat temu, w czasie okupacji niemieckiej podjęli bohaterską próbę wyrwania stolicy z rąk niemieckiego okupanta. Ukazali tym samym, że w polskim narodzie duch nie upadł, że nie ma zgody na niewolę tak niemiecką jak i sowiecką, że są gotowi stanąć do nierównej walki. 

Św. Jan Paweł II z okazji 60 rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego tak napisał w liście: „Chylę głowę przed powstańcami, którzy w walce nie szczędzili krwi i własnego życia dla ojczyzny. Choć w ostatecznym rozrachunku z powodu braku odpowiednich środków i z powodu zewnętrznych uwarunkowań ponieśli militarna klęskę, ich czyn na zawsze pozostanie w narodowej pamięci, jako najwyższy wyraz patriotyzmu”.

Czy dziś musimy walczyć o wolność? O dobro i przyszłość naszych bliskich? Zdecydowanie tak, choć w innej formie niż powstańcy warszawscy. Spory o kształt patriotyzmu prowadzone na łamach periodyków są bardzo ważne, ale nie zastąpią codziennej pracy na rzecz ojczyzny. Potrzebujemy „patriotyzmu codzienności”, który mówiąc w skrócie polega na aktywnym uczestniczeniu w życiu lokalnej wspólnoty, na aktywnym tej wspólnoty budowaniu. Nie możemy zatrzymać się na „patriotyzmie futbolowym czy grillowym, które nie niosą ze sobą żadnej głębi. Manifestowanie patriotyzmu symbolami jest oznaką przywiązania do ojczyzny, ale nie zastąpi patriotycznej, stałej formacji, której należy szukać w historii naszego narodu – historii, która jest nauczycielką życia i nadaje narodowi wymiar wspólnoty.

Dziś również jak przed laty powstańcy Warszawy musimy walczyć i bronić naszych domów. Nasza walką jest odważne przyznawanie się do polskości, nazywanie zła po imieniu i stawania w obronie prawdy.

Skalbmierz, 4 sierpnia 2019 r. Ks.

Marian Fatyga

Mądre wakacje

Nadszedł wreszcie dzień, na który z utęsknieniem czekała większość uczniów i uczennic. Po pracowitym roku szkolnym potrzeba wakacji i wypoczynku. Całe życie człowiek się uczy – nawet wakacje są czasem, kiedy winniśmy od siebie wymagać i stawiać przed sobą mądry cel, aby mądrze wypocząć. W każdym człowieku drzemie pragnienie dobra i piękna,ale z drugiej strony popadamy w różne słabości, które są skutkiem naszej słabej natury, prowadzącej do lenistwa i bylejakości. Jako chrześcijanie winniśmy pamiętać,że istotą chrześcijaństwa jest ciągle powstawanie z upadków. To właśnie ten upór, duchowa konsekwencja prowadzi nas do szlachetnych celów i przemiany samego siebie. Warto, aby mądrość i rozwaga towarzyszyła wszystkim w czasie zbliżających się wakacji. Mądrość to umiejętność odczytywania i wyciągania osobistych wniosków. Uczniowie w szczególny sposób wyrażają wdzięczność tym,którzy byli ich przewodnikami w zdobywaniu wiedzy i mądrości życia:nauczycielom, wychowawcom, trenerom.  

Młodość jest tym szczególnym czasem, kiedy młody człowiek odkrywa swoje uzdolnienia. Każdy został w szczególny sposób i wyjątkowy obdarowany wieloma talentami. Wakacje nie są odpoczynkiem od siebie samego, tzw. „nic nie robieniem”, ale twórczym, mądrym wypełnianiem wolnego czasu. Podkreślmy wyraźnie, że odpoczynek nie jest marnowaniem czasu – ciało i umysł potrzebują regeneracji, bez tego szybko się wypalają i tracą skuteczność, a nawet zdrowie.

Życzę wszystkim zdrowych i mądrych wakacji.

Skalbmierz, 30 czerwca 2019 rok

Ks. Marian Fatyga

23 czerwca – Dzień Ojca

Jaka byłaby odpowiedź na pytanie o zadania ojca w dzisiejszym świecie? Wiele osób by odpowiedziało: utrzymać rodzinę. I to jest prawda. To bardzo ważne zadanie, ale dzieci potrzebują obecności fizycznej ojca. Ojciec jest potrzebny, by dać dzieciom wzór męskości. Dla synów jest wzorem do naśladowania, nauczycielem, który ich utwierdza w przekonaniu, że są dobrymi ludźmi i dadzą w życiu sobie radę. Dla córek relacja z ojcem będzie naturalnym wzorem przyszłych relacji z mężczyznami. Niech ojcowie nie próbują zrzucać odpowiedzialności za wychowanie dzieci na żony. Mężczyzna jest powołany do tego, żeby stawiać czoło sytuacjom trudnym, sytuacjom, które go wiele kosztują. Dzieci w głębi serca potrzebują ojcowskiej obecności, bliskości i akceptacji. Potrzebują dużo bardziej ojca od najnowszych elektronicznych gadżetów, którymi próbują ojcowie zapełnić pustkę spowodowaną brakiem bliskiej więzi z rodzicami. Na temat ojcostwa powiedziano już tak wiele, że naprawdę trudno dziś o jakąś odkrywczą myśl. Jednak nieskończoność wyzwań wiążących się z tym powołaniem wciąż rodzi kolejne pytania i wątpliwości. Są one wyrazem troski i odpowiedzialności mężczyzn, którzy z miłości do rodziny pragną stawać się coraz lepszymi jej członkami. Współczesność zaś niejako wymusza na nich, wzniesienie się na szczyty własnych możliwości. Jaki powinien być dobry tata? Zapewne taki, który się za takiego nie uważa. Dostrzega swoje ułomności i potrafi wymagać przede wszystkim od samego siebie. Autorytet buduje się poprzez dawanie świadectwa, a nie tylko formułowanie zasad i egzekwowanie ich przestrzegania u swoich dzieci. W znacznym stopniu dzięki nim zostaliśmy wychowani i przygotowani do samodzielnego życia. Ojcowski autorytet został w naszej świadomości bardzo mocno zapisany.
Lata szybko mijają, a tym samym bezpowrotnie odchodzą do przeszłości chwile, w których ojciec tuli swoje ukochane dziecko. Warto w Dniu Ojca, przywołać na pamięć to szczególne poczucie bezpieczeństwa, pewności, które gwarantował ojciec. Uczmy się doceniać jak najlepiej wykorzystać czas budowania wspólnoty osób, obdarzających się miłością. Ojcowie miejcie czas dla waszych dzieci. Twórzcie z nimi więzi.
Św. Józef jest patronem ojców. Przez jego wstawiennictwo prośmy, by ojcowie potrafili dobrze realizować swoją odpowiedzialną misję.

Skalbmierz, 23 czerwca 2019 rok

Ks. Marian Fatyga

20 czerwca – Międzynarodowy Dzień Uchodźcy

Ojczyzna jest wartością , która nam spowszedniała. Nie doceniamy jej . Niektórzy nawet traktują ją jak relikt przeszłości , który skutecznie przeszkadza nam w podążaniu ku nowoczesnej cywilizacji. Wielu zdecydowało się na wyjazd w poszukiwaniu pracy, lepszych warunków bytowych . Sądzę, że wielu z nas zna rodziny, znajomych, przyjaciół,którzy wyemigrowali w celu szukania pracy i godziwych warunków życia. Na emigracji można spotkać wielu Polaków, którzy zostali zmuszeni do opuszczenia kraju także ze względów politycznych. Odzyskanie wolności przez Polskę zostało okupione wielką ofiarą  kolejnych pokoleń.  

20 czerwca obchodzimy Międzynarodowy Dzień Uchodźcy. Chrześcijanie są szczególnie powołani do niesienia pomocy przybyszom poszukującym schronienia, by mogli doświadczyć miłości. „Uchodźcy prosząc o azyl, którzy uciekają przed prześladowaniami, przemocą i sytuacjami stanowiącymi zagrożenie dla ich życia, potrzebują naszego zrozumienia i akceptacji, poszanowania ich ludzkiej godności i ich praw, a także  muszą być świadomi swoich obowiązków” – mówił papież Benedykt  XVI.

Ludzie zmuszeni do opuszczenia swojej ojczyzny doświadczają na uchodźctwie tęsknoty i samotności. Dlatego my, Polacy,powinniśmy z większą empatią odnosić się do wszystkich uchodźców, którzy obecnie w naszym kraju szukają schronienia przed wojną , prześladowaniami  lub nędzą. Potrzeba nam ludzkiej solidarności i otwartego serca wobec nich.

„Wspólnoty chrześcijańskie winny szczególną troską otoczyć pracujących migrantów oraz ich rodziny, towarzysząc im modlitwą, okazując solidarność i wszelką pomoc” wołał papież Benedykt XVI.

Stwórca niekiedy dopuszcza do tułaczki,abyśmy w pełni zrozumieli i docenili bogactwo darów, jakie darmo otrzymujemy od Boga. Pamiętajmy o naszej życzliwości wobec emigrantów.

Skalbmierz, 16 czerwca 2019 rok

ks. Marian Fatyga

Miłość rodzi się w sercu

Miesiąc czerwiec w szczególny sposób poświęcony jest Sercu Pana Jezusa.Codziennie śpiewamy Litanię do Serca Pana Jezusa. Serce to ognisko miłości, przebaczenia, ale i nienawiści. To w sercu człowieka rodzą się dobre i złe myśli. To ono jest początkiem wojen i pokoju. O sercu jako siedlisku miłości śpiewają piosenkarze, poeci układają wiersze, a zakochani winni wiedzieć, że miłość jest czasami ślepa.

Miłość jest siłą twórczą. Miłość Serca Jezusa jest miłością ofiarną, ponieważ oddaje się całkowicie i nie cofa przed krzyżem. Nie jest to miłość letnia czy sentymentalna. Warto wejść w taką miłość, która przekształca i oczyszcza to wszystko z czym się zetknie. W sercu Jezusa jest miejsce dla wszystkich, a szczególnie dla zagubionych i grzeszników.

Antoine de Saint- Exupery w „Małym Księciu” mówi, że najlepiej widzi się sercem. Bądźmy odpowiedzialni za tych,którym otworzyliśmy swoje serca, a oni otworzyli swoje przed nami. Prawdziwa miłość nie wyczerpuje się nigdy. Im więcej dajesz tym więcej ci jej zostaje.Nasze dzieci śpiewają popularną piosenkę „Sercem kocham Jezusa, zawsze będę go kochał, bo On pierwszy ukochał mnie” . A słowa wieszcza: „Miej serce i patrzaj w serce”- niech będą naszym codziennym wezwaniem do rozwoju miłości.

Pierwsza niedziela miesiąca czerwca jest w Kościele w Polsce Dniem Dziękczynienia. Jako Polacy mamy wiele powodów do wdzięczności. W szczególny sposób wspominamy św. Jana Pawła II, naszego wybitnego rodaka, który zrobił tak wiele zarówno dla naszego narodu, jak i całego świata.

Skalbmierz, 9 czerwca 2019 rok                                                          

Ks. Marian Fatyga